Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Franciszka Ziejki

JÓZEF WIECZOREK – GEOLOG NIEZALEŻNY

Jak wygląda dostęp do teczek akademickich, czyli realizacja w praktyce  Konstytucji  RP (Art. 51.Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych) dokumentują teksty zebrane pod tytułem:CO SŁYCHAĆ POD DYWANEM ?

Teksty dokumentują, gdzie  autonomiczne uczelnie  mają Konstytucję,  co dodatkowo jest wyjaśnione  w tekście    Tajne teczki UJ, czyli o wyższości ‚prawa’ stanu wojennego nad Konstytucją III RP

Próba otrzymania prawa dostępu do dokumentów wytworzonych na mój temat  w najstarszej polskiej uczelni świecącej przykładem dla pozostałych uczelni zakończyła się niepowodzeniem, a efektem było jedynie  wystawienie certyfikatu następującej treści:

CERTYFIKAT ZAMIATACZA KLASY ARCYMISTRZOWSKIEJ

dla Franciszka Ziejki

Ja samodzielny i samorządny

REKTOR WYŻSZEJ SZKOŁY

SKUTECZNYCH TECHNIK PSUCIA MŁODZIEŻY AKADEMICKIEJ

i

DYREKTOR

NIEZALEŻNEJ SAMORZĄDNEJ JEDNOOSOBOWEJ JEDNOSTKI NAUKOWEJ

potwierdzam uroczyście wszem i wobec, że

profesordoktorhabilitowanynaukipolskiej Franciszek Ziejka

posiadł najwyższe kwalifikacje w zamiataniu pod dywan tajemnic

WSZECHNICY CNÓT WSZELAKICH.

Przysługuje mu miano

ZAMIATACZA KLASY ARCYMISTRZOWSKIEJ.

O przyznaniu certyfikatu zadecydowano jednogłośnie na specjalnym posiedzeniu jednoosobowej kapituły i jest to decyzja jedynie słuszna.

Nie podlega zamieceniu pod dywan.

Moje Imię i Nazwisko

znajdują się pod dywanem

P.S. Certyfikat wydaje się na okoliczność rozpoczęcia procesu zamiatania pod dywan w nowym roku akademickim

(Było to w roku Pańskim 2003,

za panowania UJ rektora Franciszka Ziejki, nadrektora uczelni polskich)

Reklamy

Wywiad z dr. Stanisławem Gniadkiem :Dlaczego lustracja świata nauki w Polsce jest konieczna ?

całość na NFA: Dlaczego lustracja świata nauki w Polsce jest konieczna ?

Niestety, z uwagi na to, że zaangażowałem się w walce o lustrację, jestem niemal zobligowany do sięgania do tamtych koszmarnych lat, które dopiero przed kilku dniami doczekały się wyjaśnienia dzięki prokuratorowi IPN Piotrowi Piątkowi i skrupulatności archiwistów IPN.

A więc sprawa moja zaczęła się wyjaśniać od dnia 26 czerwca 2006 roku kiedy to zapadła decyzja w IPN Oddz. Kraków wszczęcia śledztwa przez Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przeciwko członkom Komisji Dyscyplinarnej AE w Krakowie i jej przewodniczącemu prof. dr hab. Leszkowi Kałkowskiemu za to, że w roku 1987 zwolniła mnie dyscyplinarnie z pracy na stanowisku adiunkta w Zakładzie Socjologii AE. Zwolnienie było bezprawne i bezpodstawne, a dokonane w sposób klasyczny dla państwa bezprawia. Mianowicie cofnięto mi wszelkie zajęcia, a po dwóch miesiącach zostałem dyscyplinarnie zwolniony za niewykonywanie obowiązków nauczyciela akademickiego.”

„Tajemnica bezkarnych działań mojego kierownika w AE prof dr hab. Ryszarda Dyoniziaka oraz całej uczelnianej kamaryli z obecnym rektorem Ryszardem Borowieckim na czele na którym ciążą bardzo poważne zarzuty rozmaitej natury sprawa znalazła wyjaśnienie w aktach IPN udostępnionych mi przez IPN w związku z podjęciem decyzji w czerwcu br o rewizji Umorzenia Śledztwa prowadzonego przez prok. Piotra Grądzkiego, na którego złożyłem zażalenie w r.2006 do Prokuratury Generalnej.