Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Karola Musioła- pierwsza kadencja

Na UJ  bez zmian. Zmieniają się rektorzy, ale zasady pozostają takie same jak w okresie PRLu. Dzięki temu ‚profesorowie’ UJ trzymają się mocno,  mimo słabości  jaką prezentują na każdym kroku, ale ich autorytet moralny i intelektualny nie słabnie. Kto bije – jest przecież mocny ! kto nie przyznaje się do winy  – zachowuje autorytet ! kto kłamie – otrzymuje przydział środków finanswowych na poszukiwanie prawdy ! itd. itp.

Poniżej dokumentacja usiłowań o dotarcie do dokumenacji  obrazującej przyczyny skazania na śmierć naukową nauczyciela akademickiego UJ:

Józef Wieczorek 5.12.2005

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/1

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do informacji dotyczących mojej osoby a znajdujących się w aktach organów kolegialnych UJ – Senatu UJ, Rady Wydziału BiNoZ, Rady Naukowej Instytutu Nauk Geologicznych w okresie od lutego 1976 r. – do dnia dzisiejszego.

———————-

Józef Wieczorek 5.12.2005

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/2

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentacji obrazującej moje negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką w czasie pracy na UJ , które to oskarżenie sformułowała anonimowa do dnia dzisiejszego komisja w 1986 r

——————–

Józef Wieczorek 5.12.2005

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/3

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentacji obrazującej ujemną ocenę mojej postawy obywatelskiej w czasie pracy na UJ, którą to ocenę przedstawiła anonimowa do dnia dzisiejszego komisja w 1986 r.

————————-

Józef Wieczorek 5.12.2005

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/4

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentacji obrazującej uzasadnienie ujemnej oceny mojego poziomu etycznego w czasie pracy na UJ, którą to ocenę przedstawiła anonimowa do dnia dzisiejszego komisja w 1986 r. . W szczególności domagam się udokumentowania zarzutu o ‚podawanie nieprawdziwych danych w pismach ‚

—————–

Józef Wieczorek 5.12.2005

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/5

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentacji Komisji Dyscyplinarnej UJ w mojej sprawie . Anonimowa do dnia dzisiejszego komisja w 1986 r. postulowała przyspieszenie działań Komisji Dyscyplinarnej w mojej sprawie, ale przed oblicze Komisji nigdy nie zostałem powołany ani nie otrzymałem żadnych jej dokumentów.

——————-

Józef Wieczorek 5.12.2005

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/6

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentacji zebranej w postępowaniu wyjaśniającym prowadzonym przez Rzecznika Dyscyplinarnego Rektora UJ w 1986 r. w mojej sprawie, a przedstawionej w sprawozdaniu z dnia 28.07.1986 r.

——————

5.12.2005

Józef Wieczorek

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/7

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentacji przekazanej 22.10.1987 do Naczelnika Departamentu Badań i Studiów Uniwersyteckich i Ekonomicznych w Warszawie – mgr Michała Ługanowskiego. Dokumentacja mojej sprawy liczyła 144 strony.

Domagam się wyjaśnień co to był za departament i dlaczego moja dokumentacja mi nieznana została skierowana do tego departamentu.

———————

5.12.2005

Józef Wieczorek

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/8

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentacji obrazującej politykę kadrową departamentu K. Dery na podstawie której Dziekan BiNoZ Prof. Dr hab. Antoni Jackowski informował Senat UJ (pismo z dnia 22.03.1994 ) że działania tego departamentu ‚nie miały miejsca w przypadku dr J. Wieczorka’.

—————————

5.12.2005

Józef Wieczorek

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/9

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentacji uzasadniającej oskarżenie mnie o podszywanie się pod ‚Solidarność’ sformułowane przez dr Adama Gasińskiego w 1990 r. a przekazywanego Społecznej Komisji Pojednawczej jako ważny dokument przez Dziekana Wydziału BiNoZ Czesława Jurę – pełnomocnika rektora Aleksandra Koja !

Domagam się dokumentacji mojego podszywania się pod ‚Solidarność’ i określenia mojego statusu .

————————

5.12.2005

Józef Wieczorek

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/10

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentacji POP PZPR w UJ dotyczącej mojej osoby w okresie zatrudnienia mnie na uczelni w latach 1976 -1987. Jak mi wiadomo przedstawiciele POP PZPR uczestniczyli w ciałach kolegialnych UJ i opiniowali pracowników.

———————

5.12.2005

Józef Wieczorek

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 5/12/2005/11

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się ujawniania nazwisk komisji dokonującej oceny mojej osoby w 1986 r. która oceniała moją działalność naukową, organizacyjną i edukacyjną w UJ a której sfingowane wg. mnie zarzuty posłużyły do skazania mnie na śmierć zawodową przy aprobacie ówczesnych i późniejszych władz UJ.

Józef Wieczorek

——————————————–

————————–

16.01.2006

Józef Wieczorek

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

16/01/2006/4

Ponowne roszczenie informacyjne

W odpowiedzi na odmowę uwzględnienia moich roszczeń informacyjnych L.dz/ 5/12/2005/1, L.dz/ 5/12/2005/2, L.dz/ 5/12/2005/3, L.dz/ 5/12/2005/4, L.dz/ 5/12/2005/5, L.dz/ 5/12/2005/6, L.dz/ 5/12/2005/7, L.dz/ 5/12/2005/9, L.dz/ 5/12/2005/10 ponawiam moje roszczenie otrzymania informacji, jeśli nie na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej, to na podstawie stosownych ustaw.

Skoro władze UJ uważają, że moje wnioski nie znajdują podstaw w przepisach prawa to na podstawie jakich przepisów udzielały informacji w moich sprawach osobom trzecim. W obecnym stanie rzeczy rozumiem, że władze UJ łamały prawo.

Wiadomo mi, ze na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej władze UJ udzielały władzom UW informacji dotyczących mojej osoby a znajdujących się w aktach Senatu UJ z posiedzenia w dniu 24/11.2004 r.

Dokumentacja zebrana w postępowaniu wyjaśniającym prowadzonym przez Rzecznika Dyscyplinarnego Rektora UJ w 1986 r. w mojej sprawie, a przedstawionej w sprawozdaniu z dnia 28.07.1986 r. była dostępna Dziekanowi BiNoZ do napisania tzw. Wyjaśnienia ( w rzeczywistości ‚Zaciemnienia”) dla Senatu z dnia 22.03.1994 r.

Dokumentacja mojej sprawy licząca 144 strony została przekazana 22.10.1987 do Naczelnika Departamentu Badań i Studiów Uniwersyteckich i Ekonomicznych w Warszawie – mgr Michała Ługanowskiego.

Zgodnie ze stanowiskiem Senatu UJ z dnia 21 grudnia 2005 roku na UJ obowiązuje zasada domniemania niewinności, natomiast w stosunku do mnie stosowana jest zasada domniemania winy, podparta działaniami operacyjnymi mającymi na celu zdyskredytowanie mojej osoby. Udzielanie informacji na mój temat osobom postronnym dla zdyskredytowania mojej osoby a odmawianie tych informacji – mnie, do celów obronnych, narusza w sposób oczywisty zarówno Konstytucję, prawa człowieka, jak i Akademicki Kodeks Wartości obowiązujący na UJ.

Józef Wieczorek

——————————–

16.01.2006

Józef Wieczorek

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 16/01/2006/1

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentów dotyczących mojej osoby będących w posiadaniu UJ, a które na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) były przekazywane innym instancjom w celu zdyskredytowania mojej osoby w opinii publicznej ( np. władzom UW w 2004 r.).

Józef Wieczorek

———————-

16.01.2006

Józef Wieczorek

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 16/01/2006/1

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się dostępu do dokumentów dotyczących mojej osoby będących w posiadaniu UJ, a które na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) były przekazywane innym instancjom w celu zdyskredytowania mojej osoby w opinii publicznej ( np. władzom UW w 2004 r.).

Józef Wieczorek

————————-

———————

16.03.2006

Józef Wieczorek

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 15/03/2006/1

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się rzetelnego dostępu do dokumentacji UJ dotyczącej mojej osoby przekazywanej do ostatnich lat osobom postronnym w celu zdyskredytowania mnie.

Odpowiedź z dnia 20.02.2006 nie jest zgodna z moimi roszczeniami l.dz. 16/01/2006/1, l.dz. 16/01/2006/3, l.dz. 16/01/2006/4. Ja nie występowałem o dokumenty z przetrzebionej mojej teczki personalnej, które są mi znane, tylko o dokumenty dotyczące mojej osoby, których tam nie ma ! a inni je otrzymywali co najmniej do końca 2004 r. co narusza ustawę o dostępie do informacji i rodzi skutki prawne ! Zgodnie z Konstytucją RP ęłęóArt. 32.

Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

a obecny stan rzeczy wskazuje, że osoba pokrzywdzona jest dyskryminowana względem krzywdzicieli.

Józef Wieczorek

——————————

16.03.2006

Józef Wieczorek

ul. Smoluchowskiego 4/1

30-069 Kraków

Rektor i Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego

L.dz/ 15/03/2006/2

Roszczenie informacyjne

Na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) domagam się rzetelnego dostępu do dokumentacji UJ dotyczącej moich stanowisk kierowniczych w trakcie zatrudnienia na UJ. To roszczenie jest związane z zarzutami stawianymi mi przed Społeczną Komisją Pojednawczą przez władze uczelni (Dziekan BiNoZ – Czesław Jura, pełnomocnik rektora UJ – Aleksandara Koja). Według mojej najlepszej wiedzy nie pełniłem w czasie mojego zatrudnienia żadnych funkcji kierowniczych, które by mi umożliwiały ‚zmienianie kierowników jak rękawiczki’. Tym niemniej władze UJ podtrzymują i rozpowszechniają do tej pory orzeczenia Społecznej Komisji Pojednawczej potwierdzając jak rozumiem rzekomą zasadność wysuwanych tam oskarżeń, nawet najbardziej absurdalnych, które w sposób oczywisty nie dowodziły jakichkolwiek moich win tylko dowodziły braku pojednania ze strony władz UJ co skutkowało oddaleniem przez komisję moich starań o powrót na uczelnię.

Józef Wieczorek

——————–

Jak widać  heroizm władz UJ w walce o (nie)poznanie prawdy jest imponujący. Gdyby był podobny w walce o poznanie prawdy – nobli mielibyśmy bez liku.

STATUT UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO 2006 DZIAŁ I, ZASADY OGÓLNE § 1

2.Uniwersytet jest powołany do kształcenia i wychowywania oraz prowadzenia badań naukowych. Przez swoją działalność i osobisty przykład członków jego społeczności Uniwersytet przygotowuje Ojczyźnie ludzi dojrzałych do samodzielnego rozwiązywania zadań, jakie stwarza współczesne życie, uczestniczy w rozwoju nauki, ochrony zdrowia, sztuki i innych dziedzin kultury, kształci i wychowuje studentów, a także kadrę naukową, zgodnie z ideami humanizmu i tolerancji, w duchu szacunku dla prawdy i sumiennej pracy, poszanowania praw i godności człowieka, patriotyzmu, demokracji, honoru oraz odpowiedzialności za losy Społeczeństwa i Ojczyzny.’

AKADEMICKI KODEKS WARTOŚCI uchwalony na posiedzeniu Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego w dniu 25 czerwca 2003 r.

Służba prawdzie jest podstawowym obowiązkiem uczonego. Chodzi zarówno o odkrywanie prawdy oraz formułowanie prawdziwych sądów i teorii, jak o głoszenie i wychowywanie w jej duchu młodzieży akademickiej’

Niestety metody stosowane na Wszechnicy Cnót Wszelakich promieniującej swoimi zasadami na inne uczelnie głęboko są zakorzenione w PRLu. Czym tak naprawdę te metody różnią się od metod esbeckich ? Utajnianie dokumentów niewygodnych dla uczelni ( raport rzecznika dyscyplinarnego niekorzystny dla władz utajniony przez 20 lat !!!), preparowanie nowych (jeszcze w ostatnich latach) dla zdezintegrowania i dyskredytowania niewygodnego nauczyciela akademickiego prowadzącego od ponad ćwierć wieku działalność na rzecz zmniejszenia patologii akademickich, itd itp. to norma akademicka propagatorów Dobrych Obyczajów w Nauce, Akademickiego Kodeksu Wartości. Brak reakcji środowiska akademickiego chowającego głowę w piasek do podręcznych strusiówek, dbającego szczególnie o higienę kończyn górnych.

Reklamy

Komentarzy 10

  1. […] Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Karola Musioła- pierwsza&n… […]

  2. […] Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Karola Musioła- pierwsza k… […]

  3. Te roszczenia poprzedził list :

    List do Rektora UJ ( na nowy 2005/2006 rok akademicki)

    1 września 2005 r.

    Józef WIECZOREK
    ul. Mariana Smoluchowskiego 4/1
    30-069 Kraków

    Rektor prof. dr hab. Karol Musioł

    UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI

    Motto:
    Który skrzywdziłeś człowieka prostego
    Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
    Gromadę błaznów koło siebie mając
    Na pomieszanie dobrego i złego….

    Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
    Możesz go zabić – narodzi się nowy.
    Spisane będą czyny i rozmowy.
    Czesław Miłosz

    W związku ze zbliżającym się początkiem nowego roku akademickiego informuję, że chciałbym wznowić moje wykłady i seminaria na UJ, które zostały brutalnie przerwane na mocy ‘prawa’ stanu wojennego w 1987 r. z pogwałceniem elementarnych praw człowieka (brak możliwości zaskarżenia do sądu w 1987 o czym byłem informowany przez władze UJ !!!) i z ewidentną szkodą dla nauki i edukacji.
    Zostałem wówczas oskarżony przez anonimową do dnia dzisiejszego komisję o negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką a dowodów na zasadność tego oskarżenia, jak i innych ‚ocen’, do dnia dzisiejszego nie otrzymałem ! Nie został odtajniony także skład Komisji serwującej paranoidalne oskarżenia.
    Władze UJ do dnia dzisiejszego powołują się na ‚prawo’ z r. 1982 , które pozwalało im na wyrzucanie każdego niewygodnego pracownika pod dowolnym, także sfingowanym, jak pokazuje mój przypadek – oskarżeniem. Jednocześnie rektorzy w tym roku heroicznie walczyli o autonomię względem prawa, o niemożliwość odwoływania rektorów przez ministra edukacji nawet w przypadku rażącego naruszenia prawa, a to ze względu na negatywne doświadczenia z lat 80-tych kiedy zapisy w ustawach wykorzystywano do usuwania niewygodnych rektorow. Sami rektorzy jednak na podstawie zapisów ustawy z 1982 gorliwie usuwali niewygodnych nauczycieli akademickich i do tej pory stoją na stanowisku słuszności takich poczynań. Jest to przykład jak dobro złem się zwycięża ! w ramach tworzonych przez siebie norm ‚etycznych’.
    Komisja senacka UJ z 1989 r. , której zadaniem było zbadanie i zarejestrowanie działań represyjnych w stosunku do pracowników i studentów UJ w PRL–u (Jerzy Wyrozumski – POWRACAJĄCA FALA ROZRACHUNKU Z PRZESZŁOŚCIĄ – Alma Mater nr. 69 ) ani słowem nie wspomniała o rozrachunkach z niewygodnymi nauczycielami akademickimi a o nieprzemijającej ‚wartości’ tego raportu świadczy m.in. fakt zaliczenia do pokrzywdzonych np. znanego konfidenta L. Maleszki ( publikacja raportu w 2005 r. ! bez żadnych wyjaśnień !) czy np. Artura Bieszczada, który donosił na mnie i współpracowników w czasie konspiracyjnej pracy w stanie wojennym. Nieudokumentowano także (a przynajmniej nie dostałem żądanej dokumentacji) mojego podszywania się pod działalność w ‚Solidarności’ o co ochoczo mnie oskarżyły władze uczelni na Komisji Pojednawczej (r.1990), i do tej pory ten haniebny akt wysunięty dla uniemożliwienia powrotu na uczelnię niewygodnego nauczyciela akademickiego ( czym to się różni od działań SB ?) bynajmniej nie został potępiony.

    Obecny stan rzeczy jasno wskazuje, że tylko władze UJ są władne w podjęciu decyzji o moim powrocie na uczelnie, podobnie jak jedynie władze UJ były władne w przeprowadzeniu haniebnej akcji wydalania mnie z uczelni bez żadnych przyczyn merytorycznych . Co prawda rektor A.Koj w 1987 r. informował mnie, że moja sprawa nie jest sprawą uniwersytetu, ale czas pokazał, że po r. 1989 to jest tylko i wyłącznie sprawa UJ.
    W czasie mojej pracy na UJ uruchomiłem duży pakiet podstawowych przedmiotów (na wznowionych po długiej, stalinowskiej przerwie studiach geologicznych): wykładów, seminariów, zajęć terenowych, których nie byli w stanie prowadzić ‘najlepsi z najlepszych’ zatrudnieni na etatach ‘profesorów’. Od 1978 r jako ‚niekompetentny’ prowadziłem od 120 do ok. 200 godz. samych wykładów, których ‚kompetentni’ profesorowie nie byli w stanie merytorycznie realizować, ale byli w stanie oskarżać mnie o niechęć do dydaktyki i zapisywać na swoje konto sporą część mojej działalności w uczelni. Zapewne zapisanie na swoje konto osiągnięć ‚niekompetentnego’ podnosi ich kompetencje ! i świadczy o ich ‚skromności’ (w odróżnieniu ode mnie !) oraz wysokim poziomie etycznym wymaganym do zatrudniania na UJ.
    Ilość moich zajęć, typowo profesorskich, przekraczała ok 2-krotnie pensum. Ponadto niemałą część zajęć prowadziłem bez wpisywania do pensum w ramach walki z systemem ogłupiania młodzieży akademickiej i jak sądzę te zajęcia miały istotne znaczenie dla zdyskwalifikowania mnie przez ‘profesorów’, ale także dla pozytywnej oceny mojej działalności przez studentów i moich wychowanków :
    Rzecznik Dyscyplinarny :odejście dr. J.Wieczorka uważałbym za wielką stratę dla Uniwersytetu”, ‘świadectwo, które wystawiają dr J.Wieczorkowi jego młodsi koledzy, a także studenci jest takie, jakiego mógłby sobie życzyć każdy nauczyciel akademicki;

    Studenci i wychowankowie:
    ..’efekty dydaktyczne, tzn. szerokość spojrzenia, jak też zakres trwałej wiedzy zdobywanej na zajęciach prowadzonych przez dr J.Wieczorka są większe niż efekty jakichkolwiek innych zajęć tego typu. W tej sytuacji decyzje podejmowane wobec dr J.Wieczorka wywołują w nas oburzenie i głęboki niepokój. Uderzają one bezpośrednio w samych studentów i pozwalają wątpić w sens studiowania. Podważają rozwój naukowy instytutu i godzą w dobre imię Uniwersytetu..’

    ‘dr Wieczorek uczył nas rzetelności i uczciwości naukowej oraz postaw nonkonformistycznego krytycyzmu naukowego..” „dr Józef Wieczorek był dla nas wzorem nauczyciela i wychowawcy”, „Pod jego wpływem geologia stała się dla jego wychowanków nie tylko przyszłym zawodem, ale życiową pasją” .

    To mnie zdyskwalifikowało i nadal dyskwalifikuje jako nauczyciela akademickiego !!! oczywiście w ramach walki z nieuczciwością. Kto uczył uczciwości, ten w ramach walki z nieuczciwością musi być poza uczelnią! Czym ta walka różni się od walki Największego Językoznawcy o pokój, której to walki nie mieli szans przetrwać pokojowo nastawieni mieszkańcy tej ziemi ???

    Jako ‚niekompetentny’ uformowałem największą ilość aktywnych naukowo absolwentów geologii (w tym profesorów) co w cywilizowanych środowiskach akademickich nazywa się tworzeniem szkoły a w środowiskach dla nauki przestępczych ‘negatywnym oddziaływaniem na młodzież akademicką ‘ i niekompetencją.
    W czasie mojej aktywności na uczelni jako ‚niekompetentny’ prowadziłem wiele prac dyplomowych, opiekując się aktywnie magistrantami, ucząc ich rzetelności naukowej. Prace moich magistrantów często były recenzowane poza macierzystą uczelnią.
    Realizowałem zatem w praktyce to co dopiero obecnie jej przedmiotem reformy (jak do tej pory werbalnej) rektorów KRASP, których wyprzedziłem o dobre ćwierć wieku. Nie może być tak, że coś co jest uważane za chwalebny element walki o poziom naukowy jednocześnie jest uważane za ‘negatywne oddziaływanie na młodzież’ tylko dlatego, że czyniłem to z własnej inicjatywny i braku lojalności do deprawujących młodzież akademicką poczynań ‘profesorów’. Swoje ‚neagtywne oddziaływanie na młodzież’ pogłębiałem jako opiekun koła naukowego i w ramach konspiracyjnej działalności w stanie wojennym ( czy też w ramach podszywania się pod Solidarność jak to się określa w języku uj-u) .
    Usunięcie mnie z uczelni miało istotny wpływ na ‘niebezpieczne osłabienie tempa pracy naukowej oraz rozwoju zwłaszcza młodszej kadry naukowej, obniżenie poziomu nauczania, nadszarpnięcie więzi kadry nauczającej ze studiującą młodzieżą’ co Senat UJ niesłusznie wiąże z sytuacją ekonomiczną szkół wyższych. Wina jest wyłącznie po stronie władz uczelni, a nie po mojej, bo nie jest prawdą co twierdził pełnomocnik rektora na posiedzeniu Komisji Pojednawczej w 1990 r., że to ja byłem kimś na kształt dyktatora uczelni ‘zmieniającym kierowników jak rękawiczki’. Żadnych funkcji kierowniczych, a tym bardziej dyktatorskich, w czasie pracy na uczelni nie pełniłem, jakkolwiek samodzielnie kierowałem podlegającymi mi zajęciami, procesem formowania studentów, samodzielną pracą naukową.

    Wybitne zaciemnienie mojej działalności w uczelni przedstawił dla Senatu UJ w 1994 r. Dziekan BiNoZ Antoni Jackowski, który za swoje nieuczciwości do tej pory nie stanął przed komisją dyscyplinarną czego się domagałem, a stanął do odznaczeń uczelnianych. Władze uczelni i KRASP ogłaszają walkę z nieuczciwościami, tolerując jednakże, a nawet promując działania nieuczciwe. Zamykają jednocześnie drzwi uczelni przed działaniami uczciwymi i nauczycielami mającymi doświadczenia w wykrywaniu i ujawnianiu nierzetelności naukowej, zarówno studenckiej, jak i profesorskiej – szczególnie szkodliwej dla nauki i edukacji.
    Dokumenty w mojej sprawie w części zostały zniszczone, jak byłem informowany w czasie rozpraw sądowych. Sąd twierdził, że to były bezwartościowe dokumenty, których nikt nie trzyma, ale nie podał ich wykazu ani dowodu na ich bezwartościwość ! Pozostałe dokumenty są nadal modelowane lub aresztowane, natomiast władze uczelni przedkładają do dnia dzisiejszego ‘prawo’ stanu wojennego nad Konstytucję III RP uniemożliwiając mi do nich dostęp a przekazując je osobom trzecim !(Konstytucja III RP jasno mówi: art.51/3’Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzedowych dokumentów i zbiorów danych’. )
    Poszukiwanie prawdy poprzez zamykanie jej w sejfach z punktu widzenia metodologii naukowej jest dyskwalifikujące i winno skutkować odejściem z uczelni dopuszczających się takiej nierzetelnosci.
    Zaznaczę, że moje protesty w sprawie deprawowania środowiska i inne ‚niegodne’ nauczyciela poczynania były przedmiotem dochodzeń rzecznika dyscyplinarnego. Ponieważ wykazał on, że wina leży nie po mojej, lecz po decydenckiej stronie – wyniki dochodzenia zaaresztowano.
    Na okoliczność obchodów 600 lecia zostało wydane historyczno-futurystyczne dzieło W.Zuchiewicz (red.) – Nauki geologiczne w Uniwersytecie Jagiellońskim w latach 1975-2000. Instytut Nauk Geologiczny, Kraków 1999, 152 str. w którym z mojej działalności w ING UJ nie zostało wiecej niz 20 %. Mimo to fałszerze historii pracują na UJ a uczelnia ogłaszająca konieczność walki z nieuczciwością – nieuczciwość promuje! Metoda zwalczania nieuczciwości za pomocą jej promowania z punktu widzenia naukowego, ani moralnego jest nie do przyjęcia na jakiejkolwiek uczelni. Takich uczelni nie można klasyfikować do grupy uczelni akademickich. Sama liczba profesorów nie może być kryterium oceny wartości uczelni ( w rankingach międzynarodowych w ogóle nie jest brana pod uwagę, stąd takie niskie miejsca polskich uczelni), natomiast liczba profesorów stosujących nieuczciwość w nauce, lub tworzących dla niej przyjazny klimat (np. przez chowanie głowy w piasek, umywanie rąk ) może być natomiast kryterium oceny jej patologii.
    Zgodnie z uchwałą KRASP z życia akademickiego winny być wyeliminowane zachowania mające znamiona wykroczeń przeciwko prawu i zasadom, jakimi powinno kierować się w swoim postępowaniu środowisko akademickie. Niestety te zachowania nie zostaly wyeliminowane z życia UJ, a zostali wyeliminowani ci, którzy o taką eliminację walczyli.

    Po usunięciu mnie z UJ jako bezetatowiec prowadziłem badania mimo braku środków do życia (żarłem glównie kartofle, a nie było to w czasie okupacji hitlerowskiej czy sowieckiej, a tylko w czasie okupacji ‘profesorskiej’), wygłaszałem referaty naukowe na posiedzeniach PTG, aż do bezprawnego usunięcia mnie z tego towarzystwa przez klikę towarzysza A. Ślączki (po przedstawieniu planu naprawy PTG i autentycznym, demokratycznym wybraniu mnie na delegata na Zjazd naukowy PTG). U Łukaszenki dzieje się to samo, ale jest to potępiane !!!
    Do dnia dzisiejszego pozbawiony jestem warsztatu pracy naukowej, co ma miejsce w okresie powszechnej wieloetatowosci na uczelniach, nierzadko fikcyjnej, ale zagwarantowanej prawem ! ( także nową ustawą o szkolnictwie wyższym !) Jest to hańba zarówno dla środowiska akademickiego, jak i dla organów nadzorczych, oraz dla stanowiących prawo.
    Mojej ogromnej biblioteki naukowej, która służyła wszystkim !, w tym do ‘psucia’ młodzieży akademickiej nie byłem w stanie zmieścić w moim małym mieszkanku 50m3 ( słownie 50 metrów sześciennych!). W cześci biblioteka została zniszczona przez nieznanych sprawców. Moje geologiczne zbiory naukowe w części wyniesione w kilku plecakach i przechowywane w maleńkiej łazience posłużyły mi do napisania kilku publikacji, część wywiozłem poza Kraków (tak jak w czasie okupacji hitlerowskiej czyniono np. z ołtarzem Wita Stwosza) w celu ich ochrony przed akademickimi ‘poszukiwaczami prawdy‘, część została w ING UJ w piwnicach, gdzie jeszcze w 1995 roku widziałem zapory grożące śmiercią – tym, którzy te zbiory będą niszczyć (ktoś moich zbiorów bronił !). Zbiory te chciałbym opracować jeszcze przed śmiercią fizyczną, która nie nastąpiła w 1987 jako, że postanowiłem ‚cykuty’ nie wypijać ( mimo to sprawdzano czy coś w pokoju jeszcze się rusza, czy nie !) .
    O mojej konspiracyjnej i bezetatowej aktywności naukowej świadczą publikacje w latach 90-tych wykonywane głównie hobbystycznie, przy nakładach (w ostatnich latach) z kieszeni podatnika – 0 zl (słownie – zero złotych polskich). Ich spis jest dostępny publicznie na mojej stronie http://www.geo-jwieczorek.ans.pl gdy natomiast informacje o ludziach nauki i rezultatch ich badań często są niedostępne dla podatnika, z którego podatków (setki tysięcy, miliony złotych) są finansowane.
    Działam aktywnie na rzecz normalności w nauce i edukacji jako inicjator Niezależnego Stowarzyszenia na Rzecz Nauki i Edukacji i autor wielu już tekstów publicystycznych docenianych zarówno przez profesorów z ekstraklasy światowej, jak i przez studentów, a znienawidzonych przez trzymających kurczowo władzę w nauce i edukacji.
    Stworzyłem portal Niezależne Forum Akademickie (obecnie pod adresem www. nauka-edukacja.tubaza.pl) dla prezentowania niezależnych tekstów o konieczności rzeczywistych reform w nauce i szkolnictwie wyższym, o patologiach środowiska akademickiego.
    Portal cieszy się dużym powodzeniem w środowisku akademickim o czym świadczy fakt, że niemal codziennie ma tyle odwiedzin co witryna oficjalnej ‚reprezentacji’ środowiska akademickiego – KRASP, od początku swojego istnienia !

    W UJ chciałbym kontynuować moje badania geologiczne i paleontologiczne oraz działalność edukacyjną, która cieszyła się niestety dużym uznaniem studentów oraz młodych pracowników UJ i jednocześnie nienawiścią ‘profesorów’. Mogę także zaoferować prowadzenie zajęć na temat niewłaściwych zachowań w środowisku akademickim (etyka akademicka, mobbing w środowisku akademickim, dobre obyczaje w nauce i edukacji) w celu zrealizowania w praktyce uchwały KRASP w sprawie zwalczania niewłaściwych zachowań w środowisku akademickim, 2004 oraz realizacji zapotrzebowania środowiska akademickiego, które często się do mnie zwraca w tych kwestiach. Uważam, że zamiast walczyć m.in. ‘z promotorami, którzy z powodu natłoku zajęć zaniedbują magistrantów, nie czytają dokładnie ich prac i nie przykładaja wagi do egzaminów magisterskich’ o wiele bardziej produktywne byłoby przywrócenie do pracy tych promotorów, którzy magistrantów nie zaniedbywali, którzy czytali dokładnie ich prace i przykładali dużą wagę do egzaminów magisterskich, takich którzy do komisji egzaminujących przyszłych magistrów wprowadzali wykładowców z innych szkół. Od tego należałoby zacząć !!! co ja robiłem już przed ćwierć wiekiem, a czemu ‘gromada błaznów’ położyła kres ‘ na pomieszanie dobrego i złego’.
    Moja działalność w uczelni winna przynieść pozytywne skutki w zakresie: przyspieszenia tempa pracy naukowej oraz rozwoju zwłaszcza młodszej kadry naukowej, a przede wszystkim podniesienia poziomu nauczania i zacieśnienia więzi kadry nauczającej ze studiującą młodzieżą, co jest przedmiotem głoszonej publicznie troski Senatu UJ. Pozytywna decyzja oznaczałaby wejście UJ na drogę powrotu do uniwersytetu rozumianego jako korporacja nauczanych i nauczających poszukujących razem prawdy, który obecnie zastępuje uniwersytet traktowany jako korporacja kasujących kasę (nierzadko za bubel edukacyjny) i kasujących dyplomy (nierzadko bez pokrycia).

    Uprzejmie przy tym informuję, że na pismo z dnia Kraków, 30.09.2004 do członków Senatu UJ nie dostałem do tej pory odpowiedzi ! Wiem jednak, że moja sprawa była wnoszona na obrady Senatu a zmanipulowane informacje na mój temat zostały przedłożone rektorowi UW !!! w celu zdyskredytowania mnie, jako osoby, która rzekomo destabilizuje życie akademickie w Polsce. Metody te jasno przypominają metody esebckie stosowane dla uciszenia niewygodnych obywateli.( np. oficer SB o Tygodniku Solidarność – Biul IPN nr.7-8, 2005 s.44 – ‚stanowi jeden z wielu elementów destabilizujących …’.) SB zostało rozwiązane, metody pozostały.

    Chciałbym przypomnieć, że nauczyciele akademiccy usuwani w najciemniejszych okresach PRL z uczelni za rzekomo negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką po kilku latach wracali na uczelnie. Odnosi się uzasadnione wrażenie, że obecny reżim akademicki głęboko, szczególnie moralnie ( amoralnie), zakorzeniony w rzeczywistości komunistycznej jest jeszcze bardziej represyjny, a wartości w nim realizowane mają odwrócony znak, jak w orwellowskim Ministerstwie Prawdy. Kłamliwe są informacje przekazywane mediom o samooczyszczeniu się środowiska akademickiego. Środowisko dokonało jedynie samopobrudzenia m.in. poprzez usunięcie elementu niewygodnego, zbyt niezależnego, cieszącego się zbyt dużym uznaniem młodzieży akademickiej.

    Informuję również, że powoływanie się przez władze uczelni na decyzje Komisji Pojednawczej i wyroki Sądów Pracy dla uzasadnienia poczynań władz UJ dowodzi jedynie porażającej i przerażającej deprawacji władz akademickich.
    Komisja Pojednawcza nie miała kompetencji przywrócenia mnie do pracy, gdyż ze strony władz UJ nie było woli pojednania a tylko groźby wyrzucenia mnie z uczelni na wypadek gdyby komisja ośmieliła się wydać korzystne dla mnie rozwiązanie.
    Sąd Pracy (po 11 latach od usunięcia mnie z uczelni, po podpisaniu przez Polskę umów międzynarodowych odnośnie respektowania praw człowieka) nie wykazywał zasadności oskarżeń dokonanych przez anonimową do tej pory komisję, bo nawet ich nie rozpatrywał , lecz wykazywał tylko brak swojej kompetencji do przywrócenia mnie do pracy. Brak kompetencji sądu nie świadczy o mojej niekompetencji ! Parodia procesów sądowych, w których nie przesłuchano żadnego świadka świadczy jedynie o głębokiej deprawacji systemu sądownictwa toczonego przez trąd podobnie jak system szkolnictwa wyższego. Jest to nie tylko moja opinia.

    Usunięcie mnie z uczelni uniemożliwiło mi uformowanie co najmniej kilkudziesięciu pracowników nauki i napisanie co najmniej kilkudziesięciu prac naukowych o znaczeniu międzynarodowym. Miało też poważne konsekwencje ‚wychowacze’ – wielu nauczycieli boi się podpisywać pod swoimi poglądami, wiedząc że to poglądy i lojalność w stosunku do trzymających władzę w nauce i edukacji są najważniejszym kryterium oceny naukowców. Nauczyciele akademiccy boją się też uczyć rzetelności i uczciwości naukowej – bo wiedzą już jakimi konsekwencjami to grozi. Tych ‚zasług’ nikt poza władzami UJ, nie może zapisać na swoje konto.

    Chciałbym wyrazić nadzieję, ze nowe władze UJ rozpoczną nowy, bardziej chwalebny rozdział w historii UJ.

    Józef Wieczorek

    P.S. Oczywiście list był bezkuteczny

  4. Jako absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego,patrzę z przerażeniem na to,co się w nim dzieje po tzw. upadku komunizmu (do r. 1989 trudno się było temu dziwić). Swoją drogą jest to rezultat uczynienia z polskich szkół wyższych swoistego rezerwatu „komuny”, połączonego z michnikowszczyzną spod znaków UD-KLD-UW-PO. Kolejnym panom Rektorom,szczególnie dwóm ostatnim,trzeba „pogratulować” rządów!

  5. Już powiedziano? Gdzie,kiedy i kto – bo nie autor tych słów.

  6. […] Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Karola Musioła- pierwsza … […]

  7. […] Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Karola Musioła- pierwsza … […]

  8. […] Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Karola Musioła- pierwsza … […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: